Niezwykłe dzieje kielichowej chrzcielnicy

Kontrreformacja już zadbała o to, by po protestanckiej elicie ziemi kłodzkiej nie zostało wiele śladów. Dlatego renesansowa chrzcielnica z 1590 roku z kościoła pw. św. Jakuba w Krosnowicach to prawdziwy skarb kulturowy. Jej czasza ozdobiona jest herbami ewangelickiej szlachty.

Są to herby Haubiczów, Zedliczów, Schellendorfów, Redenów, Nosticzów, Panewiczów i Rodtkirchów. Jest to wywód heraldyczny kolatorów tego kościoła lub dokumentacja zbiorowej fundacji chrzcielnicy. Chrzcielnica to niezwykle ważny element wyposażenia każdego luterańskiego kościoła doby reformacji. Była jednym z elementów tzw. trójdźwięku liturgicznego pozostałe to ambona i ołtarz. Pod koniec XVI wieku współzależność chrztu i eucharystii – obu luterańskich sakramentów – podkreślano nadając chrzcielnicom zwykle wygląd kielicha i ustawiając w pobliżu ołtarza. Kształt kielicha posiada także chrzcielnica w kościele w Krosnowicach, który w XVI wieku stał się prawdziwym bastionem schwenckfeldyzmu. Tak przynajmniej twierdzi J.Harasimowicz ”Stosunki wyznaniowe na Ziemi Kłodzkiej w okresie reformacji i ich wpływ na sztukę kościelną regionu”, „Zeszyty Muzeum Ziemi Kłodzkiej w Kłodzku”, nr 3. Ówczesny proboszcz Jan Zygmunt Werner założył nawet w Krosnowicach pierwszą na ziemi kłodzkiej szkołę elementarną i wydał w 1546 roku katechizm. Gdyby nie parafie w Starym Wielisławiu i Szalejowie Dolnym, pod koniec XVI wieku cała ziemia kłodzka byłaby ewangelicka.

Wkrótce miało się to zmienić. Cesarstwo habsburskie postanowiło podjąć program centralizacji i modernizacji państwa w oparciu o jedną doktrynę religijną. Uznano, że najbardziej odpowiedni będzie do tego katolicyzm rzymski, tym bardziej, że wyciągnął on wnioski z lekcji reformacji i po Soborze Trydenckim 1545-1563 był już w dużej mierze odnowiony. Na ziemi kłodzkiej akcję kontrreformacyjną podjęli głównie jezuici, którzy przejęli majątki po skasowanym konwencie augustianów. Pomagała im zasada „czyja władza, tego religia” przypomnijmy, że ziemia kłodzka wchodziła wówczas w skład korony Habsburgów. Kościół w Krosnowicach stał się nie tylko ponownie świątynią katolicką, ale i wręcz sanktuarium maryjnym. O pątniczym charakterze tego miejsca świadczy m.in. krużganek obiegający dziedziniec kościelny. Znajduje się on po wewnętrznej stronie muru kościelnego w słotne dni mogli schronić się w nim pielgrzymi. W wysokim, kamiennym murze otaczającym kościół widoczne są ślady otworów strzelniczych, co potwierdzałoby tezę, że mamy do czynienia ze świątynią obronną. Budynek bramny z barokową figurą św. Jana Nepomucena w attyce jest jeszcze gotycki. Mur kościelny powstał prawdopodobnie w tym samym okresie co sam kościół, tj. w XIV wieku. W mur ten wmurowano szereg nagrobków i epitafiów, stanowiących obecnie jeden z dokumentów świadczących o wierze dawnych mieszkańców Krosnowic. Zachował się m.in. nagrobek Ignatza Reimanna 1820-1885, znanego kompozytora muzyki kościelnej, w tym „Mszy Bożonarodzeniowej”. Kościół posadowiony jest na wzniesieniu, w sąsiedztwie dworu, który – według starej tradycji – miał stać w miejscu starszego Gródka. Dwór, położony na wysokiej terasie doliny Białej Lądeckiej, otaczają zabudowania folwarczne z XVIII i XIX wieku. Pierwotny, gotycki kościół, wzniesiony w 1326 roku, przebudowano gruntownie w okresie baroku. Zmieniono wówczas m.in. wykrój okien, dostawiono zakrystię i skarbczyk. Ołtarz główny zdobią rzeźby Michała Ignacego Klahra 1727-1807, potomka słynnego Michała Klahra zwanego Starszym 1693-1742, o którym mawiano, że potrafi tak wyrzeźbić postać ludzką, iż patrzący na nią może doznać wrażenia oglądania niebiańskiego świata. Pracował on także dla krosnowickiego kościoła – twierdzi R.Nowak ”Michał Klar Starszy i jego Theatrum Sacrum”, Kłodzko 1992. Według niego Klar Starszy może być autorem ołtarzy bocznych poświęconych Trójcy Świętej i św. Wawrzyńcowi z lat 1729-1735. Innym bezcennym dziełem sztuki w krosnowickim kościele jest gotycki tryptyk z 1520 roku, wykonany najprawdopodobniej w warsztacie saskim. Wisi on w prezbiterium. W Krosnowicach zachował się nie tylko stary dwór, ale i barokowy pałac z około 1730 roku przebudowany w 1829 roku z ciekawym portalem o wykroju koszowym. Zachwyca też jego półkolisty balkon z ażurową, kamienną balustradą. Pałac położony jest przy drodze do Gorzanowa. Mieszczą się w nim obecnie mieszkania prywatne. Mówiąc o Krosnowicach nie można nie wspomnieć także zespołu fabrycznego dawnej tkalni bawełny. Budynek siłowni parowej z dwoma oryginalnymi turbinami i agregatami prądotwórczymi wzniesiono w latach 1906-1916. To dzisiaj już wielka rzadkość. Główny budynek fabryki pochodzi z 1835 roku. Wodę potrzebną do uruchomienia kół napędowych doprowadzono około 1840 roku z rzeki Biała Lądecka specjalnym kanałem o długości 1.6 km ! Przechodzi on przez park pałacowy w Żelaźnie. Nie było z tym kłopotów, ponieważ ówczesny właściciel rezydencji w Żelaźnie – Hermann Dietrich Lindheim – był także posiadaczem tkalni w Krosnowicach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *